 NASI SREBRNI MEDALIŚCI
21:31 2.12.2006
źródło: PLS
ROZGRYWAJĄCY
---------------------
PAWEŁ ZAGUMNY (PZU AZS Olsztyn),ur. 18 października 1977, wzrost 200 cm, waga 89 kg, żonaty (Oliwia), córka Wiktoria (2 lata), 219 meczów w reprezentacji.
"Bezwględnie dotychczas najlepszy rozgrywający mistrzostw świata i chyba tak zostanie - mówi Grzegorz Wagner, który jeszcze nie tak dawno grał na tej pozycji w reprezentacji. - Ma cechy przywódcze. Koledzy z zespołu go słuchają, cieszy się wśród nich autorytetem."
Mistrz świata juniorów z 1997 roku. Po raz pierwszy w wielkiej imprezie gra znakomicie od początku. Z mistrzostw świata w 2002 roku wyeliminowała go kontuzja. Nie pojechał również na mistrzostwa Europy do Rzymu. W sparingu z Chinami doznał kontuzji.
"Na pewno ogromną zasługą Raula Lozano jest to, że przekonał Pawła Zagumnego do ciężkiej pracy - mówi Grzegorz Wagner. - Wcześniej różnie z tym bywało u +Gumy+. Trener namówił go do szybkiej gry, co zresztą naszemu rozgrywającemu odpowiada. Przyjęcie w polskim zespole nie należy do najlepszych. Paweł gra jednak szybko nawet z piłek dogranych na czwarty metr. O bloku nie będę wspominał. Przy jego wzroście był zawsze dobry w tym elemencie."
Grzegorz Wagner zwrócił też uwagę na "coraz trudniejsze w odbiorze zagrywki Pawła Zagumnego." "To nie są już te baloniki - powiedział. - Potrafi zaserować tak taktycznie, że spadająca piłka robi dużo kłopotów rywalom."
Były reprezentacyjny rozgrywający nazywa obecnego rozgrywacza "kreatorem." "On kieruje grą i robi to znakomicie - powiedział. - Nie dał ciała w żadnym spotkaniu, występy były tylko dobre lub bardzo dobre. Jest zawodnikiem numer jeden w naszym zespole. Paweł miał zresztą wcześniej fantastyczne mecze. Jednak problemy ze zdrowiem, fizyką nie pozwalały mu rozwinąć swego wielkiego talentu i umiejętności."
ŁUKASZ ŻYGADŁO (Dynamo Jantar Kaliningrad), ur. 2 sierpnia 1979 roku, wzrost 201 cm, waga 90 kg, żonaty (Agnieszka), 88 meczów w reprezentacji.
Do kadry powołał go już Ryszard Bosek. Był drugim rozgrywającym przy Andrzeju Stelmachu. Od lat mówiło się, że ma talent. Nie mógł jednak przebić się na stałe do kadry. Jest człowiekiem grzecznym, miłym, kulturalnym. Zdaniem wielu fachowców te cechy przeszkadzały mu niekiedy na parkiecie. Zmieniło się to po roku gry w Halkbanku Ankara.
"Do Łukasza należy przyszłość, choć przecież nie jest młodzieniaszkiem - powiedział Grzegorz Wagner. - Ważne dla niego było mistrzostwa Europy w Rzymie, gdzie z powodu kontuzji Pawła Zagumnego musiał zostać pierwszym rozgrywającym i doskonale poradził z tym zadaniem."
W mistrzostwach świata rzadko oglądaliśmy Łukasza Żygadłę na parkiecie, ale jak podkreśla Grzegorz Wagner "można było na nim polegać."
ATAKUJĄCY
----------------
MARIUSZ WLAZŁY (BOT Skra Bełchatów), ur. 4 sierpnia 1983 roku, żonaty (Paulina), 53 meczów w reprezentacji
Jest jednym z najzdolniejszych polskich siatkarzy młodego pokolenia. Mistrz świata juniorów z 2003 roku. Jego talent został bardzo szybko odkryty przez działaczy i trenerów Skry Bełchatów i trafił do czołowego polskiego klubu ze Zduńskiej Woli.
"Jest to obecnie podstawowe żądło uderzeniowe polskiego zespołu - powiedział Grzegorz Ryś, który prowadził reprezentację Polski w mśj w 2003 roku. - W tamtych czasach wielu kolegów z zespołu miało już za sobą występy w PLS-ie. Mariusz grał w II lidze. Do Skry przeszedł w trakcie sezonu 2003/2004 i dzięki swojej ambicji dał radę."
Wielu fachowców podkreśla brak kompleksów u tego zawodnika. Nigdy nie rozpamiętuje poprzednich akcji tylko koncentruje na następnej. "Często jest tak jak nie ma do kogo zagrać to piłka idzie do Mariusza, zresztą jak jest to też idzie do Mariusza - mówi Grzegorz Ryś. - Na boisku nie boi i nie pęka."
GRZEGORZ SZYMAŃSKI (Jastrzębski Węgiel), ur. 12 lipca 1978 roku, wzrost 204 cm, waga 92 kg żonaty (Magdalena), córka Oliwia (3 lata), 123 meczów w reprezentacji.
Mistrz świata juniorów. Po tym sukcesie gdzieś zagubił się, wypadł z kadry. W okresie pracy trenera Raula Lozano stał się pewnym zmiennikiem Mariusza Wlazłego. Rozegrał doskonały mecz przeciwko Rosji.
ŚRODKOWI
----------------
DANIEL PLIŃSKI (Jastrzębski Węgiel), ur. 10 grudnia 1978 roku, wzrost 205 cm, waga 95, żonaty (Marta), córka Julia (7 miesięcy), 59 meczów w reprezentacji
ŁUKASZ KADZIEWICZ (Jastrzębski Węgiel), ur. 20 września 1980 roku, wzrost 206, waga 90 kg, żonaty (Kamila), córka Amelia (8 miesięcy), 99 meczów w reprezentacji
WOJCIECH GRZYB (PZU AZS Olsztyn), ur. 4 stycznia 1981 roku, wzrost 204 cm, waga 102 kg, żonaty (Katarzyna), syn Michał (półtora roku), 60 meczów w reprezentacji.
PRZYJMUJĄCY
-------------------
SEBASTIAN ŚWIDERSKI (RPA Perugia), ur. 26 czerwca 1977 roku, wzrost 192 cm, waga 91 kg, żonaty (Olga), córka Maja (10 lat), syn Tomek (2 lata), 236 meczów w reprezentacji
W 1995 roku ze Stilonu Gorzów odeszło trzech podstawowych zawodników m.in. Roman Bartuzi i Karol Hachuła. Ówczesny trener klubu Waldemar Wspaniały braki w składzie postanowił uzupełnić juniorami.
"Jednym z nich był Sebastian Świderski - wspomina Waldemar Wspaniały. - Po pierwszym treningu nie miałem wątpliwości, że mam do czynienia z brylantem. Braki we wzroście nadrabiał znakomitą skocznością, atakował z tzw. prostej ręki. Był to jeden z tych przypadków, kiedy wiadomo, że trafia się na znakomitego zawodnika. Sebastian nie miał jeszcze osiemnastu lat, gdy grał w podstawowej szóstce w lidze.Poza Sebastianem miałem wtedy m.in. Rafała Musielaka, Mariana Kardasa czy Pawła Papke."
Losy Waldemara Wspaniałego i Sebastiana Świderskiego zeszły się na kilka najbliższych lat. Razem byli w Gorzowie, Kędzierzynie, reprezentacji.
"Poczytuję sobie za zaszczyt, że przyjaźnię się z rodziną Sebastiana - mówi Waldemar Wspaniały. - W Mostostalu, który był czołowym zespołem Europy, Sebastian należał do podstawowych zawodników. Zawsze jednak powtarzał, że jego celem jest gra w najlepszej lidze świata."
Pierwszy sezon w Serie A nie był udany. Potem został wybrany najlepszym graczem, z Perugią grał w finale ligi. "Pierwszy rok jest zawsze trudny, inne środowisko, bariera językowa - kontynuuje trener Wspaniały. - Sebastian i tym razem pokazał charakter. Teraz jest liderem naszej reprezentacji, którą trudno wyobrazić sobie bez niego. Z Rosją zagrał słabiej, ale to każdemu może się przytrafić. W pozostałych spotkaniach był rewelacyjny."
Był najlepszym graczem w Lidze Światowej. Jak podkreśla Waldemar Wspaniały o "Sebastiana można mówić w samych superlatywach." Przed rozpoczęciem mistrzostw świata mówiło się, że od jego postawy będzie bardzo dużo zależeć. Sam zawodnik wielokrotnie podkreślał, powołując się na wzory z Serie A, że liczą się tylko zwycięzcy.
PIOTR GRUSZKA (BOT Skra Bełchatów), ur. 8 marca 1977 roku, wzrost 205 cm, waga 105 kg, żonaty (Aleksandra), córka Maria (1 rok), 243 meczów w reprezentacji
W sezonie 2004/2005 z BOT Skrą Bełchatów zdobył mistrzostwo Polski i Puchar Polski. W plebiscycie "Przeglądu Sportowego" wybrano go najlepszym zawodnikiem Polskiej Ligi Siatkówki tamtego sezonu. Następnie został zawodnikiem PZU AZS Olsztyn, ale gry w tym klubie nie może zaliczyć do udanych. "W czasie sptkania z Rosją w Sendai przemknęła mi myśl, że gdyby Piotrek grał tak na wiosnę jak w tym meczu, to pewnie zdobylibyśmy złoty medal" - powiedział Waldemar Wspaniały, który prowadził wówczas olsztyński zespoł.
Był zawsze powołowany do kadry bez względu kto był jej trenerem. Ma w dorobku złote medale mistrzostw świata i Europy juniorów. W 2003 roku w mistrzostwach Europy seniorów w Niemczech został najlepszym atakującym.
Bez wątpienia był najbardziej uzdolnionym polskim siatkarzem w ostatnich dziesięciu latach. W lidze zagrał jako siedemnastolatek. "Pamiętam spotkanie z BBTS-em Bielsko-Biała, gdy debiutował w tej drużynie" - mówi Waldemar Wspaniały. - Jego talentem zachwycała się cała Polska."
Fachowcy podkreślali jego wręcz fantastycznie warunki fizyczne. Ryszard Bosek twierdzi, że mógł być atakującym na miarę Ivana Miljkovica. Dlaczego nim nie został?
"Grał raz na pozycji atakującego, raz przyjmującego, brakowało mu pod tym względem stabilizacji - mówi Waldemar Wsapniały. - Myślę, że gdyby cały czas grał na ataku byłoby dla niego lepiej." Grał we Włoszech i Francji, ale zagranicznej kariery nie zrobił.
MICHAŁ BĄKIEWICZ (PZU AZS Olsztyn), ur. 22 marca 1981 roku, wzrost 196 cm, waga 79 kg, kawaler, 67 meczów w reprezentacji
W reprezentacyjnej dwunastce zastąpił Dawida Murka, który musiał zrezygnować z powodów zdrowotnych. Do kadry Michał Bąkiewicz trafił jeszcze za czasów Ryszarda Boska, który podkreślał ogromne serce do walki tego zawodnika, mocną zagrywkę i przyjęcie. Ceniony jest jako znakomity zmiennik. Potrafi silną zagrywką odwrócić losy meczu.
W poprzednich latach los nie oszczędzał tego zawodnika. W poprzednim roku grał w lidze w czarnych rękawiczkach z powodów kłopotów z krążeniem. Musiał poddać się terapii w jednym z włoskich szpitali.
MICHAŁ WINIARSKI (Itas Diatec Trentino), ur. 28 września 1983 roku, wzrost 197 cm, waga 82, żonaty (Dagmara), syn urodził się w trakcie mistrzostw świata w Japonii, 59 meczów w reprezentacji.
Mistrz świata juniorów z 2003 roku. Był kapitanem tej reprezentacji. "Wykonywał wówczas najtrudniejsze zadania - powiedział trener mś juniorów Grzegorz Ryś. - Kończył akcje, blokował, przyjmował. Od jego postawy wówczas wiele zależało. Nie otrzymał żadnej nagrody indywidualnej, choć jemu należała się jak mało komu."
Teraz, zdaniem Grzegorza Rysia, wykonuje w reprezentacji ogromną pracę. Jest człowiekiem niezwykle pożytecznym. "Michał cały czas się rozwija - mówi Grzegorz Ryś. - Jak sądzę swoje wielkie już umiejętności podniesie jeszcze co najmniej o jakieś 15-20 procent. W chwili obecnej jest naszym najlepszym towarem eksportowym."
Pochodzi z rodziny siatkarskiej. Jego siostra Joanna grała w Pałacu Bydgoszcz.
LIBERO
----------
PIOTR GACEK (Wkręt-Met Domex AZS Częstochowa), ur. 16 września 1978 roku, wzrost 186 cm, waga 76 kg, żonaty Agata, 39 meczów w reprezentacji
"Gdy stałem z kolegami w nyskim kotle i dopingowałem mój ukochany zespół, to nawet przez myśl mi nie przyszło, że kiedyś zagram w czołowym polskim klubie, jakim jest AZS Częstochowa" - mówił po przejściu ze Stali do AZS-u. Czy mógł więc myśleć o grze o medale w jednej z największych imprez siatkarskich świata.
Najpierw był skrzydłowym, potem został libero. "Byłem przez jakiś czas jego trenerem i mogę powiedzieć, że pracował za dwóch - mówi mistrz olimpijski i świata Edward Skorek. - Jest to przykład młodego człowieka, który mając wielki talent do pracy zaszedł tak daleko."
Na wielkie wody został rzucony w 2005 roku, kiedy zastąpił Krzysztofa Ignaczaka w mistrzstwach Europy. Zagrywki Siergieja Baranowa w meczu z Rosją (1:3) na pewno zapamięta na długo. W mistrzostwach świata w Japonii od początku dał sobie doskonale radę i trener Raul Lozano wie, że może na nim polegać."
|